Wśród wielu domowych miłośników wysokiej jakości spirytusu utarło się przekonanie, że temperatura 84°C w buforze to moment, w którym należy zakończyć odbiór spirytusu rektyfikowanego (czyli tzw. „serca”). Chociaż jest to często przyjęta granica, w praktyce nie zawsze się sprawdza.
Przede wszystkim należy wyjaśnić skąd wzięła się powyższa temperatura. Odpowiedź nie będzie zaskoczeniem – z badań. Badaniom zostało poddane kilkanaście próbek spirytusu odbieranego z obniżonego odbioru bocznego tzw. OLM. Pozwoliło to wskazać w którym momencie zostaną przekroczone dopuszczalne wartości związków, w tym przypadku 1-propanolu. W idealnym świecie moglibyśmy przyjąć sobie konkretną temperaturę i jej się trzymać. Niestety, 84°C było przyjęte dla konkretnego modelu bufora, konfiguracji nad buforem, prędkości odbioru, mocy wsadu i zapewne jeszcze kilku innych czynników które mogły mieć wpływ na otrzymany wynik. Absolutnie nie należy przyjmować momentu osiągnięcia 84°C w buforze jako zasadę końca odbioru serca.
Jak zatem pracując z buforem wyznaczyć moment w którym powinniśmy zakończyć odbiór tego co nas najbardziej interesuje? Dzieląc na buteleczki. Podczas odbioru z obniżonego odbioru bocznego, gdy temperatura w buforze ruszy do góry, zaczynami pobierać po 100 ml co 1 stopień Celsjusza w buforze, jak na poniższym schemacie:
temperatura początkowa bufora np. 79°C
↓
skok w buforze do 80°C
↓
odbieramy 100 ml z OLM
↓
skok w buforze do 81°C
↓
odbieramy 100 ml z OLM
↓
skok w buforze do 82°C
↓
odbieramy 100 ml z OLM itd.
Odbieramy tak aż do wygotowania bufora, podpisując każdą buteleczkę przy jakiej temperaturze została pobrana. Odstawiamy buteleczki na kilka dni a następnie rozcieńczamy do 20% i poddajemy ocenie organoleptycznej. Metoda ta pozwoli określić przy jakiej temperaturze w buforze dla Twojej konfiguracji maszyny należy zakończyć odbiór serca. Metoda ta będzie miała zastosowanie w przypadku powtarzalnych nastawów.

